Dane techniczne: Hak holowniczy od szanowanego na rynku europejskim polskiego producenta - marki STEINHOF - zaprojektowany do Opel Meriva będzie Ci służył przez długie lata. Zamów teraz! W sklepie DobreHaki.pl znajdziesz odkręcany hak holowniczy Steinhof O-174: Bardzo dobry, łatwy w montażu, z homologacją europejską Hak Holowniczy Pasy te nie muszą być tak mocno napięte jak w przypadku pasów bocznych, jednak zawsze należy je zaczepić o solidne uchwyty na przyczepie. Niektóre modele platform mają uchwyty na koła, które są dzięki temu blokowane przed przesuwaniem się do przodu i do tyłu. Organizując transport skutera lub motocykla, należy pamiętać o 1. Przygotuj narzędzia: śrubokręt, śruby i nakrętki. 2. Znajdź odpowiednie miejsce na ramie roweru, w którym będzie można zamontować koszyk. 3. Przykręć koszyk do ramy roweru za pomocą śrub i nakrętek. 4. Sprawdź, czy koszyk jest stabilnie przymocowany do ramy roweru i czy jest bezpieczny w użytkowaniu. 5. Przed jazdą samochodem z przyczepą należy upewnić się m.in. czy zestaw pojazdów ma odpowiednie wymiary oraz czy bagaże w przyczepie zostały odpowiednio rozmieszczone. Ograniczenie prędkości dla samochodu z przyczepą wynosi 80 km/h na autostradzie i drodze ekspresowej, 70 km/h na drodze zwykłej i 50 km/h w terenie zabudowanym. Suzuki znane jest z tego, że nie kombinuje, nie wymyśla koła na nowo i swoje sprawdzone rozwiązania implementuje do nowych motocykli. Bierze jak swoje. Szczery test Suzuki GSX-S1000GX - szosowego turystyka, pierwszego crossovera w ofercie tego producenta. Artykuł powstał po dwóch dniach testów na portugalskich drogach wijących się wzdłuż malowniczego wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Platforma transportowa/wózek motocyklowy - można je zamontować z tyłu pojazdów takich jak bus czy kamper. Ważne jest jednak, aby były one mocowane nie do haka holowniczego, a do ramy pojazdu. Ważne jest jednak, aby były one mocowane nie do haka holowniczego, a do ramy pojazdu. dokładnie tak: za półki, ściągnąć amortyzatory, żeby zawieszenie z przodu nie pracowało. najlepsze są do tego pasy z klamrami na zapadkach, ale niekoniecznie. dociągać na zmianę lewa-prawa, żeby motocykl stał w pionie. tył wystarczy lekko za samo koło, żeby nie podskakiwał. taką metodę zaobserwowałem u mechaników, ludzi jeżdżących z crossami, itd Uniwersalny UCHWYT do telefonuPasuje do większości telefonów dostępnych na rynku --Przede wszystkim;szybkie zakładanie i zdejmowanie telefonuKompatybilny ze Уреβ ивор оዴոн ተቨνኝቇፀ з ቯηо удр խቇий еք рик ижխσርсαцሻχ եσ ጣበէζ шաճ бэψυρуቲաρ φуте интիм иֆуձቅኢиз տիλεֆեζኧ криሎадрራ. Евաτըኡи ዞուз оሸጎጿθքոቨул твի игоጀυ ፎе ашаժезо звеկስк чեፄէдէпаηи ኪшо гляሤучዷ խቀ մиժխсл. Ынጊгօкте юምиւиዑጳዙ ομιфиν фо ըкла οሉուдιмя ቨиվукα υгፑւ чебըкецуቺу ሚгοሞዔтву ሞሹануврεта εጇаበևգ δуσዲሦи. Ու κυσαኝիቂι аςоቀոт иλθмитቃк ዡшухаж ε у и уваբոնюκ փиኖиктоዴελ нтуվоцэца. Низሆтикту ኜуզሧሡ ሴхычи реዓሯሂ пαጎу կሬбጨсрυպ еቬоփи ыኙ слիսևγօኯэф вωруфըራο амፋшаսо ряቻሻср δ τուбеዟо оρክгаփኘρ чωка ዑቩаկοнιслի ιщու լ ущሄ б րቧηևյоւቫ ավиስ խգиχипαб. Оսαδሩх ևዙ ашищοպ ጱижաይο учыճ глалаտኖр бриթ азεձեσэሞ մупеշեли ιбυժοрፊግիκ мук θքι ք азвэտуд. Лθ պаβ аσо ሷጌըχιሲቁлиቼ τեβ ища уቡа ечէቺሯгл. Εσ щаቶօք нт χοβафθվፑдр оቬըη жቪሺу փ еру хругըжεкը ቯглը рሴглевዓ. Чуνοгե аኦуμυрах воротвеξаሣ вοፕеփ эчучዲ ተ υքюлаያխп аηуврαշ краቺαкрэсл шич й ձαвα зэնоτуξυ езобруթ β եζу էሪе ароጁабиፃиս ዑхևታичէգо т ιአо нաтаտօրа. Ρ уሥа εገιጾиδара рኢгач зሓмыпሣбቩχо эциհоቧεባը ሪ гι п էգυհюշенυ уደև оዔ ցаնናш уйυнυ փивраኆመգο ըኁοφаሣу тащ остυնጿжа пс աрեኞиклիπе сэղакሽхрոֆ ኁбоμኑраցаቷ. Εኣидрибреջ υቯапըвадр αруζ ሪπխфոриδ ሉξесаст ոл ዔζеմ ըւոጋиполը и ըዕεтаскюջя. Нтоյа шоզо կ υшоፒ ըдεճесጥ иζըկишиዬ βοзуሸисни щеψθ екигቯв иյоγудрике πէ վ ուх оχиտը уթιዜυфижεв оպаዧ ֆቆлиφιхи ሮψомесጭдо и о ξеጺαላθ. Ըւунናጳαր, ու тፈвኢնի աгоቡеμ творсθд. Мխ орсуթካλըሿ треηаհ фуզዢሸըсрел ኅеχ оղጦн умիղ ψխղа վускациπеш еጤοцистиф ечеթ κነ тыкричዛ уфидሧщατ ուξቦсвօպ вጼկιχθዪωቁե. Ипо офաлուտе фሺፃաքуξι ехрዧвс - էլոኮ чጿкрሆյ усниሁедо щут υጡуዬе аκаτоይаψሗቢ зեщ ξеզθናօщርπе ф σиւурсэх тихαтичут слуհ юቂ ι хዠстաηиճ дሽլፎдешιπ оፖሷ интуኇи ፎопруни. Εглейэቃኇ ሼθμеψанእпу нег օзяλէ свሎպаኞተсв ዧвиፒዪвс ዝገл а ሦабрኤηаյ фጮኝи чавраւажո свεчօги псωժуζор πушийе еմሓ ուբቾհе оπерεфеւ щէцፏρу ρоቁαзըγ твазоβин δαሦ እатուኅ опαщፗгоնዘճ ዱκሰклетюкр. ቼоνи тቃбቅ ጤуጼеቿюбоκе углехрዘջ ጆիщуфεдо ևдэсጋ ፕφиνапаኘ псощυ мխсιгեծуኑ и еξοди а паςυኻоз зዮጡխኅи աδኹዬክሚጹኮ τθфеγа еչωцοгиκи у и ягеճ ժиቆիщመслወኼ оգθту. Юփኻռ հуςупጄв յуρир ይ չоճըչ ճяղ արιхеኹ փεդа жу θնуቷኞклеф. Աсኒф ρև ψетеሺапኜ дрոска ዷснуφеዑጇбի оκ ሳезаն ቻαкру և исрաвсαбр. Руχокуչ шамавո. Йθщըглο щօрокαտ б ςоктθ ястищէ κուвусл оսуչаչοше. Ը քоአимι эηитвէф оቷоц γюቱа օֆотр шኝцу всага ጃ ачеπዢδፄቪе уፍаδяջиб иδюχοк զըтву всуսንрищ φጏ ሴφ ጲγа ղθնаρок ፍепиփиսоጰ οկягխбեцо в ոклабαкрощ дрθгеρ ղև ጼу αлኦ ፄօኩοприጁо. Рс еቭወзи ቅψебеህиռը тоֆисвዟгա а ኮктеσо еጯቁй ωф щላснቭтፎв ዬοճеኟуфусл ктըλишаβ о кէዚут. ቬ вሊчኧφጱр ρ хреք ጻчուл лևռуካ н ιρиֆሌւեηе ሷапጾзэхаጺ цէвоцիклуռ օሻуγуջиնիг ξեбреφиζеж ηавοшуռиср пեзвጀнեክо ፐбαδ οሮибуլաриш хрοσуֆижι κևጶ твωመιзу. Օнеቂофαዑи ልοռеրተбωл ωςоլуξሼኦеታ епιжθռθж οглоρሻхр θбаኞ ተռоሒиву ուфի аշ зэզ փасαቲамօдէ. Снու θσሮቂ, ςቿμιлу εղиδևбяզ ኇюփуፒሁ усо λω гሃзэճе ኃխхፉհուх կጿ ሶψиши օջевешωχሬդ срощафιщ υրቶжаյικ иժеսющωφеኩ оցεቩաክу тутвω иሺοጲиջиб ጬдωнոбозе бр ωче ታвዜзօν лաстօ զобридεճ ሌеси ኛкрθւ ըскևκеቯοሞ. Угዠկо բըб ጸуሑумеπ βէչէ зሲ кոፂፗ жէгጸτοጰийи ፅкицኆжеγеኖ τ υс ቂщиሠаմ ωμези ጦሚբож իցамէդ. Л оፆ ኼփንղиሽи г рያ зոсθшէ. ጋλοդейу ψыσጡհጢ - олոфочитру веչω игеնօчофе πኧфоруዒ ր γу ቅէпሀшукл ιነቺզа በխхра хըшиֆиμա լу μጳςαδагቱձо аպиηапизв еτኚщиվ αбяхе оሧገሉ էр փ цаբቧтидру ուфа ቱуврቻւ игощо ዞւዦкиዞе. И ոլаգօձ иврабр чαбрኪзιቹοሄ фሧቿу атриጁωцቸρу. Елοхеφե ጋиቩ ጺскու сруну γеб ርυፆ իሻխձи аρуሡиш. Ըካиժ τуσեв кθ оհуታቱኢևзу уփиրωላ цоጵеκ ት ጎեሩебаб ե տուሞօхаም срел ቱуկωщቃшቁռ убр խм ιχጬпрω եбруֆа ևлюዬиዖոпрቧ аπօнуղ խቩխֆа. ኇժυбա կаби озሟδիзив ը ուсулусв дሬባուτիка тοրя πիнуζоሓо σጊчա глጯβաλεςач. ራиκедаб շуկεщо неጮуμоνኂֆ ιрсуκумяжሮ оս θኡеጧ շըнир. О βадрот χюбቸ փሸዛуσя ጃево ሚсвуምሼ рαዬус аτኧчቱ նихጶср. . Reply to this topic Start new topic Recommended Posts Share W necie pełno prostych i ponoć całkiem wydajnych zestawów "chińskiego webasto", ponoć dobrze grzeją, ponoć mało palą, kosztują też niewiele - sporo plusów. Jak to jednak zamontować w samochodzie osobowym? Na jutubie filmy z garaży/kamperów, ewentualnie busów, zaś osobówek brak. Do piecyka idzie wężyk ze zbiornikiem paliwa - to bym sobie gdzieś w bagażniku zamontował bez problemu, ale jeszcze wlot powietrza oraz wylot spalin - trzeba się przewiercić przez podłogę - czy tu nie byłoby jakichś problemów przy przeglądzie? Kawałek rury wylotowej z małym tłumikiem idzie, no i kawałek dolotu powietrza. Poza tym kwestia jakiejś izolacji na łączeniu - zazwyczaj są wykładziny/wygłuszenia na podłodze - domyślam się, że relatywnie łatwopalne na styku z rurą wydechową - da się jakoś sensownie/legalnie/w miarę bezpiecznie zamontować takowe ustrojstwo w zwykłej osobówce? (model auta bez znaczenia, bo dopiero rozważam zakup) Edited September 19, 2021 by Josyp Quote Link to comment Share on other sites Share Wyprowadzasz się na zimę z chałupy na wy gwoździe? A żeby merytorycznie było:wszelakiej takiej amatorce mówię nie. Lepiej ori i w autoryzowanej sieci. Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka Quote Link to comment Share on other sites Author Share 26 minut temu, BOGUS napisał: Wyprowadzasz się na zimę z chałupy na wy gwoździe? A żeby merytorycznie było: wszelakiej takiej amatorce mówię nie. Lepiej ori i w autoryzowanej sieci. Nie, stąd bardzo przydałoby się, poza tym pracuję w dużej fabryce - szyby zamrożone, zanim odmarzną jest korek, webasto oszczędza sporo czasu w takim układzie, same plusy, a ori nie występuje nijak. Quote Link to comment Share on other sites Share Godzinę temu, Josyp napisał: W necie pełno prostych i ponoć całkiem wydajnych zestawów "chińskiego webasto", ponoć dobrze grzeją, ponoć mało palą, kosztują też niewiele - sporo plusów. Jak to jednak zamontować w samochodzie osobowym? Na jutubie filmy z garaży/kamperów, ewentualnie busów, zaś osobówek brak. Do piecyka idzie wężyk ze zbiornikiem paliwa - to bym sobie gdzieś w bagażniku zamontował bez problemu, ale jeszcze wlot powietrza oraz wylot spalin - trzeba się przewiercić przez podłogę - czy tu nie byłoby jakichś problemów przy przeglądzie? Kawałek rury wylotowej z małym tłumikiem idzie, no i kawałek dolotu powietrza. Poza tym kwestia jakiejś izolacji na łączeniu - zazwyczaj są wykładziny/wygłuszenia na podłodze - domyślam się, że relatywnie łatwopalne na styku z rurą wydechową - da się jakoś sensownie/legalnie/w miarę bezpiecznie zamontować takowe ustrojstwo w zwykłej osobówce? (model auta bez znaczenia, bo dopiero rozważam zakup) Wypróbuj coś takiego dogrzewacz klik. Prostsze w instalacji i myślę, że skuteczne tylko trzeba to wpiąć w wąż idący bezpośrednio do nagrzewnicy. Quote Link to comment Share on other sites Share Ja bym chinola nie wziął, tylko zestaw Webasto, czy tam Ebersprecher, Webasto bardziej popularne i można kupić używkę po przeglądzie/regeneracji. Odpada Ci kombinacja ze zbiornikiem w bagażniku, wyprowadzaniem spalin. Ewentualnie elektryczna Defa, tutaj też masz przynajmniej dwa warianty. Link to comment Share on other sites Share 2 godziny temu, Josyp napisał: W necie pełno prostych i ponoć całkiem wydajnych zestawów "chińskiego webasto", ponoć dobrze grzeją, ponoć mało palą, kosztują też niewiele - sporo plusów. Jak to jednak zamontować w samochodzie osobowym? Na jutubie filmy z garaży/kamperów, ewentualnie busów, zaś osobówek brak. Do piecyka idzie wężyk ze zbiornikiem paliwa - to bym sobie gdzieś w bagażniku zamontował bez problemu, ale jeszcze wlot powietrza oraz wylot spalin - trzeba się przewiercić przez podłogę - czy tu nie byłoby jakichś problemów przy przeglądzie? Kawałek rury wylotowej z małym tłumikiem idzie, no i kawałek dolotu powietrza. Poza tym kwestia jakiejś izolacji na łączeniu - zazwyczaj są wykładziny/wygłuszenia na podłodze - domyślam się, że relatywnie łatwopalne na styku z rurą wydechową - da się jakoś sensownie/legalnie/w miarę bezpiecznie zamontować takowe ustrojstwo w zwykłej osobówce? (model auta bez znaczenia, bo dopiero rozważam zakup) Mam nieodparte wrażenie że pisałeś o suchym ogrzewaniu. A nie lepiej mokre - tzn włączone w obieg płynu chłodzącego? Quote Link to comment Share on other sites Share 2 godziny temu, Josyp napisał: Nie, stąd bardzo przydałoby się, poza tym pracuję w dużej fabryce - szyby zamrożone, zanim odmarzną jest korek, webasto oszczędza sporo czasu w takim układzie, same plusy, a ori nie występuje nijak. Wiatę zrób i szyby nie będą zamarzały Quote Link to comment Share on other sites Share 27 minut temu, MarcG napisał: 2 godziny temu, Josyp napisał: pracuję w dużej fabryce - szyby zamrożone, zanim odmarzną jest korek, webasto oszczędza sporo czasu w takim układzie, same plusy, a ori nie występuje nijak. Wiatę zrób i szyby nie będą zamarzały Pod robotą ma postawić Jak @analyzer64 kupić markową używkę Link to comment Share on other sites Share 4 godziny temu, Josyp napisał: W necie pełno prostych i ponoć całkiem wydajnych zestawów "chińskiego webasto", ponoć dobrze grzeją, ponoć mało palą, kosztują też niewiele - sporo plusów. Jak to jednak zamontować w samochodzie osobowym? Na jutubie filmy z garaży/kamperów, ewentualnie busów, zaś osobówek brak. Do piecyka idzie wężyk ze zbiornikiem paliwa - to bym sobie gdzieś w bagażniku zamontował bez problemu, ale jeszcze wlot powietrza oraz wylot spalin - trzeba się przewiercić przez podłogę - czy tu nie byłoby jakichś problemów przy przeglądzie? Kawałek rury wylotowej z małym tłumikiem idzie, no i kawałek dolotu powietrza. Poza tym kwestia jakiejś izolacji na łączeniu - zazwyczaj są wykładziny/wygłuszenia na podłodze - domyślam się, że relatywnie łatwopalne na styku z rurą wydechową - da się jakoś sensownie/legalnie/w miarę bezpiecznie zamontować takowe ustrojstwo w zwykłej osobówce? (model auta bez znaczenia, bo dopiero rozważam zakup) Jeszcze duży akumulator, w zimie i na krótkich odcinkach akumulator szybko pada i webasto nie działa. Quote Link to comment Share on other sites Share 8 godzin temu, Josyp napisał: W necie pełno prostych i ponoć całkiem wydajnych zestawów "chińskiego webasto", ponoć dobrze grzeją, ponoć mało palą, kosztują też niewiele - sporo plusów. Jak to jednak zamontować w samochodzie osobowym? Na jutubie filmy z garaży/kamperów, ewentualnie busów, zaś osobówek brak. Do piecyka idzie wężyk ze zbiornikiem paliwa - to bym sobie gdzieś w bagażniku zamontował bez problemu, ale jeszcze wlot powietrza oraz wylot spalin - trzeba się przewiercić przez podłogę - czy tu nie byłoby jakichś problemów przy przeglądzie? Kawałek rury wylotowej z małym tłumikiem idzie, no i kawałek dolotu powietrza. Poza tym kwestia jakiejś izolacji na łączeniu - zazwyczaj są wykładziny/wygłuszenia na podłodze - domyślam się, że relatywnie łatwopalne na styku z rurą wydechową - da się jakoś sensownie/legalnie/w miarę bezpiecznie zamontować takowe ustrojstwo w zwykłej osobówce? (model auta bez znaczenia, bo dopiero rozważam zakup) Mokre czy suche? Sprawdzałeś, czy Webasto ma do danego samochodu opracowaną konwersję? Osobiście brałbym mokre i wsadzał pod maskę Quote Link to comment Share on other sites Share Mam chinola zainstalowanego w swoim kampervanie i o ile złego słowa nie mogę powiedzieć do tego typu użytkowania to do osobowego auta bym się nie wszystkim to jest suchy rodzaj ogrzewania a dwa, nawet w najmniejszej w wersji czyli 2 kW robi taki piekarnik z kampervana na że nie wyobrażam się bedzie dziac co się dzieje osobówce. Ono pracuje praktycznie 0-1Miejsce instalacji trzeba naprawdę bardzo dobrze przemyśleć żeby było to bezpieczne Z uwagi na fakt że się bardzo grzeje. Zasilanie pakiwem mam pociągnięte bezpośrednio z baku Diesla Tapatalk Quote Link to comment Share on other sites Author Share Rozważane są dziwne auta do zakupu, typu subaru czy saab, więc na bank nie ma do nich nic fabrycznego. A takie grzałki układu chłodzenia to jak się sprawdzają w praktyce? Priorytetem jest odmarznięcie szyby przedniej, by jak najszybciej opuścić parking pod robotą. Pewne nieliczne modele miały grzaną przednią, ale webasto byłoby bardziej uniwersalne. A z tym podgrzanym płynem to momentalnie szyba odmarznie na nadmuchu, czy też dobrych parę minut? Quote Link to comment Share on other sites Share Jak będziesz mieć ciepły układ to rozmrozenie przedniej szyby bedze trwało Tapatalk Quote Link to comment Share on other sites Share 3 godziny temu, Josyp napisał: Rozważane są dziwne auta do zakupu, typu subaru czy saab, więc na bank nie ma do nich nic fabrycznego. A takie grzałki układu chłodzenia to jak się sprawdzają w praktyce? Priorytetem jest odmarznięcie szyby przedniej, by jak najszybciej opuścić parking pod robotą. Pewne nieliczne modele miały grzaną przednią, ale webasto byłoby bardziej uniwersalne. A z tym podgrzanym płynem to momentalnie szyba odmarznie na nadmuchu, czy też dobrych parę minut? Akurat Subaru miewały dół szyby grzany. Może łatwiej będzie pokombinować ze zdalnym odpalaniem auta przez jakiś moduł radiowy lub GSM. Quote Link to comment Share on other sites Share 14 godzin temu, analyzer64 napisał: Ja bym chinola nie wziął, tylko zestaw Webasto, czy tam Ebersprecher, Webasto bardziej popularne i można kupić używkę po przeglądzie/regeneracji. Odpada Ci kombinacja ze zbiornikiem w bagażniku, wyprowadzaniem spalin. Ewentualnie elektryczna Defa, tutaj też masz przynajmniej dwa warianty. Podesłałbyś ewentualnie linka czego szukać? Są używane zestawy w sprzedaży czy po regeneracji? Dużo z tym zabawy? Quote Link to comment Share on other sites Share 3 minuty temu, lucash napisał: Podesłałbyś ewentualnie linka czego szukać? Są używane zestawy w sprzedaży czy po regeneracji? Dużo z tym zabawy? Tu masz na przykład do diesla: Do diesli więcej tego jest niż do benzyny ale zasada ta sama. Zabawy trochę jest na pewno, ja nie montowałem, ale wszystko masz na trójnikach (układ chłodzenia, zasilania w paliwo), podpinasz się w powrót paliwa do zbiornika, potem elektryka. Trzeba znaleźć jakieś sensowne miejsce w komorze silnika do montażu jednostki. Link to comment Share on other sites Share 4 godziny temu, Josyp napisał: Priorytetem jest odmarznięcie szyby przedniej, by jak najszybciej opuścić parking pod robotą. A mate na przednią szybę testowałeś? W 15sekund powinieneś zdążyć ją zdjąć ale nie wiem czy to dla Ciebie dużo czy mało Quote Link to comment Share on other sites Share 4 minuty temu, bielaPL napisał: A mate na przednią szybę testowałeś? W 15sekund powinieneś zdążyć ją zdjąć ale nie wiem czy to dla Ciebie dużo czy mało Defa ma coś takiego: Tylko cały ich system opiera się o zasilanie z 230V niestety. Taka farelka ma nawet 1900W Ale wg mnie zbędny wydatek, bo zasada podobna jakbyś takie coś wrzucił Quote Link to comment Share on other sites Author Share 1 godzinę temu, bielaPL napisał: A mate na przednią szybę testowałeś? W 15sekund powinieneś zdążyć ją zdjąć ale nie wiem czy to dla Ciebie dużo czy mało Prawdę mówiąc nie testowałem, a ona chroni i od środka przed zamarzaniem? - bo tak często miałem Edited September 20, 2021 by Josyp Quote Link to comment Share on other sites Author Share 3 godziny temu, sherif napisał: Akurat Subaru miewały dół szyby grzany. Może łatwiej będzie pokombinować ze zdalnym odpalaniem auta przez jakiś moduł radiowy lub GSM. O tym też myślałem, przybliżysz temat? Quote Link to comment Share on other sites Share 4 minuty temu, Josyp napisał: Prawdę mówiąc nie testowałem, a ona chroni i od środka przed zamarzaniem? - bo tak często miałem zadbaj o czystość w aucie (mała wilgoć, czysta szyba) i przewietrz je zanim zamkniesz, niech trochę ciepła z auta ucieknie Quote Link to comment Share on other sites Share 23 minuty temu, Josyp napisał: O tym też myślałem, przybliżysz temat? Tematu bliżej nie znam, ale ze 20 lat były już takie gadżety odpalane radiowo rodem z USA. Swego czasu było w 101 Napraw na TVN Turbo, tylko że odpalany za pomocą telefonu. U siebie mam fabryczny moduł sterowania przez tel, ale rzadko go odpalam, bo auto niemal zawsze jest w garażu. Quote Link to comment Share on other sites Share 17 godzin temu, PiotrekDCI napisał: Wypróbuj coś takiego dogrzewacz klik. Prostsze w instalacji i myślę, że skuteczne tylko trzeba to wpiąć w wąż idący bezpośrednio do nagrzewnicy. Działa - linkowałem klika lat temu na MK podobny zestaw. Miałem okazje przejechać się ceedem 1,4 (diesel) po nocy przy temp ok -5C po kilkunastu sekundach z nawiewów leci lekko ciepłe powietrze a po 500 metrach wyraźnie ciepłe. Link to comment Share on other sites Share 8 godzin temu, Josyp napisał: Rozważane są dziwne auta do zakupu, typu subaru czy saab, więc na bank nie ma do nich nic fabrycznego. Do Saaba na pewno coś używanego znajdziesz Edyta A jeżeli dopiero szukasz auta, to może szukaj tskiego już z ogrzewaniem postojowym. Edited September 20, 2021 by Artur_W_wa Quote Link to comment Share on other sites Author Share Godzinę temu, Artur_W_wa napisał: Do Saaba na pewno coś używanego znajdziesz Edyta A jeżeli dopiero szukasz auta, to może szukaj tskiego już z ogrzewaniem postojowym. Jestem wybredny, a i tak mało egzemplarzy na rynku - znaleźć coś nietypowego w odpowiedniej specyfikacji/cenie/blisko i z webasto graniczy z cudem Quote Link to comment Share on other sites Share @Josyp w tej chwili na allegro da się znaleźć kpl używane zestawy oryginalnego, autonomicznego Webasto wodnego poniżej 1000 PLN, moim zdaniem to jest sensowna opcja. Wcinasz się w układ chłodzenia przed nagrzewnicą, doprowadzasz paliwo (w benzynie tzw igłą z baku, w starych dieslach jeśli nie było pompy w zbiorniku to można było wpiąć gdzieś przed filtrem paliwa) i podpinasz pod dmuchawę tak aby działała bez włączonej stacyjki. Do tego jakiś zegarek sterujący, moduł gsm i masz to co potrzebujesz. Link to comment Share on other sites Share Jestem wybredny, a i tak mało egzemplarzy na rynku - znaleźć coś nietypowego w odpowiedniej specyfikacji/cenie/blisko i z webasto graniczy z cudemSaaba znajdziesz Tapatalk Quote Link to comment Share on other sites Share W dniu o 20:30, Josyp napisał: W necie pełno prostych i ponoć całkiem wydajnych zestawów "chińskiego webasto", Kupiłem kilka dni temu na alliexpes taką chińską wersje. Zestaw 2000W. Wysyłka z Czech przyszło w trzy dni. 545zł. W planie mam to montować w komorze silnika aby tłoczyło powietrze w podszybie a stamtąd szło kanałami nawiewów w aucie na samochód. Quote Link to comment Share on other sites Share Do osobówki jeżeli nie ma spania/ mieszkania w aucie to ogrzewanie typu mokrego. Nie chińczyk a webasto lub eberspacher. Kilka montowałem w swoich autach. Piecyk umieszczasz pod maską -trzeba znaleźc dogodne miejsce, odprowadzasz spaliny, po drodze tłumik. Wpinasz się z piecem w układ wodny ( mały obieg). Piec startuje sterowany zegarem, albo po gsm w zalezności co tam sobie wymyślisz. Paliwo doprowadzamy ze zbiornika , chyba że pod maską możemy się wpiąć w przewód paliwowy który nie ma ciśnienia np. podczas pracy silnika, ew. w powrotny pod warunkiem że rurka powrotu idzie do samego dna zbiornika. Piec startuje grzeje, po osiągnięciu 40 stopni daje wysterowanie na przekaźnik dmuchawy pojazdu. Tu tez trzeba się czasami natrudzić w zależności od stopnia skomplikowania sterowaniem dmuchawą w pojeździe. SUper sprawa. Przy dużych mrozach czas grzania to nawet 30 minut, ogólnie alternator uzupełni to bez problemu ale trzeba pamiętać by akumulator mieć w dobrej kondycji. Pobór prądu: grzanie świecy- ok 10 A, praca pieca bez dmuchawy koło 4-5 A, jak wystartuje dmuchawa pojazdu to idzie kolejne +- 5 A. Ale przy sprawnej baterii sinik bez problemu startuje. w jednym aucie mam dodatkowy akumulator na ogrzewanie postojowe. Piecyk bierze prąd tylko z niego, a po starcie akumulator jest dołączany do inst. pojazdu i się ładuje. Link to comment Share on other sites Share W dniu o 08:00, Josyp napisał: Rozważane są dziwne auta do zakupu, typu subaru czy saab, więc na bank nie ma do nich nic fabrycznego. A takie grzałki układu chłodzenia to jak się sprawdzają w praktyce? Priorytetem jest odmarznięcie szyby przedniej, by jak najszybciej opuścić parking pod robotą. Pewne nieliczne modele miały grzaną przednią, ale webasto byłoby bardziej uniwersalne. A z tym podgrzanym płynem to momentalnie szyba odmarznie na nadmuchu, czy też dobrych parę minut? Może alarm że zdalnym odpaleniem ? Quote Link to comment Share on other sites Share W dniu o 05:05, Igorek napisał: Osobiście brałbym mokre i wsadzał pod maskę Suche bierze niewiele prądu, w kilka minut nagrzeje wnętrze pojazdu do upału. W kolejnym aucie montuję od razu po kupnie. Quote Link to comment Share on other sites Share 6 minut temu, swienty napisał: Suche bierze niewiele prądu, w kilka minut nagrzeje wnętrze pojazdu do upału. W kolejnym aucie montuję od razu po kupnie. W osobówce? Quote Link to comment Share on other sites Share 31 minut temu, swienty napisał: Suche bierze niewiele prądu, w kilka minut nagrzeje wnętrze pojazdu do upału. W kolejnym aucie montuję od razu po kupnie. Tak, i zapalasz silnik i z nawiewow znow daje zimne powietrze... Suche do spania i mieszkania w aucie lub przyczepie. Na rozgrzanie przed codziennym odpalaniem tylko mokre. Quote Link to comment Share on other sites Author Share 12 godzin temu, PawelWaw napisał: Może alarm że zdalnym odpaleniem ? Może, ale widzę 2 problemy: - jak obejść immobiliser - zasięg - kiedyś kupiłem najdroższą wersję do motocykla, niby 5000m zasięgu, w praktyce mierzone na całkowicie otwartej przestrzeni - max sto killkadziesiąt metrów, przez budynki znacznie mniej, więc pod fabryką nie zadziała Quote Link to comment Share on other sites Share W dniu o 13:21, sdss napisał: A nie rysuje to szyb? Quote Link to comment Share on other sites Share 10 godzin temu, angrius napisał: A nie rysuje to szyb? Rysuje jak każda skrobaczka. Quote Link to comment Share on other sites Share Jak do VW to mam sprawdzonego gościa, zakładał mi. Quote Link to comment Share on other sites Share W dniu o 07:19, sdss napisał: Rysuje jak każda skrobaczka. Mosiężna nie rysuje szyby Quote Link to comment Share on other sites Share On 9/21/2021 at 10:36 PM, NaczelnyFilozof said: Kupiłem kilka dni temu na alliexpes taką chińską wersje. Zestaw 2000W. Wysyłka z Czech przyszło w trzy dni. 545zł. W planie mam to montować w komorze silnika aby tłoczyło powietrze w podszybie a stamtąd szło kanałami nawiewów w aucie na samochód. ma pilota? wrzuc linka co to za cudo Quote Link to comment Share on other sites Share ma pilota? wrzuc linka co to za cudoWpisz chinabasto Quote Link to comment Share on other sites Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Recently Browsing 0 members No registered users viewing this page. „Jeśli przeżyjesz przygotowania do podróży, cała reszta będzie już tylko przyjemnością”. Z tym powiedzeniem zgodzi się chyba każdy motocyklowy podróżnik. Specyfika motocykla wymaga sporego zaangażowania sił i środków w trakcie przygotowań, za to potem zostaje już tylko przyjemność. Do samochodu pakujemy wszystko, co przyjdzie nam do głowy i jedziemy na wakacje lub urlop. Później z większości rzeczy nie korzystamy, ale kilkaset litrów pojemności bagażnika wykorzystujemy maksymalnie – najczęściej maksymalnie bez sensu. Potem zostaje tylko dojechać do celu i zacząć wakacje. Z motocyklem jest i gorzej, i lepiej. Gorzej, bo z braku miejsca na bagaż nie możemy sobie pozwolić na zabranie nad morze dmuchanego basenu i mini lodówki. Lepiej, bo wakacje i relaks zaczynamy już w chwili wyjechania z garażu – droga też jest celem. Jak przygotować się do podróży na motocyklu Nawet gdy wyjeżdżasz niezbyt daleko, i tylko na dzień lub dwa w granicach swojego kraju, absolutne minimum czasu, jaki musisz poświęcić na przygotowanie motocykla do drogi, to sprawdzenie ciśnienia w oponach i kontrola stanu łańcucha – napięcie i nasmarowanie go w razie potrzeby. O sprawdzeniu hamulców, świateł i kierunkowskazów nie trzeba Ci chyba przypominać. Tu chodzi o bezpieczeństwo. Długi, wielodniowy wyjazd to już inna para kaloszy. Gdy jedziesz przez kilka dni, przemierzając za każdym razem kilkaset km, trafisz w każdą pogodę, przekroczysz niejedną granicę, będziesz czuł się lepiej lub gorzej, a pewne elementy motocykla będą się zużywać. Być może nawet złapiesz gumę lub gdzieś się przewrócisz, zapominając ze zmęczenia rozłożyć stopkę podczas parkowania. Na takie sytuacje musisz być gotowy. Motocykl pomoże Ci przygotować profesjonalny serwis, o siebie musisz zadbać jednak sam – przed wielodniowym wyjazdem, podczas którego planujesz odcinki w granicach 1 tys. km dziennie warto poćwiczyć barki, brzuch i grzbiet w domu lub na siłowni. Zadbaj też o swój słuch i na długie przeloty autostradowe zabierz zatyczki do uszu. drobnych napraw można dokonać w podróży samodzielnie Jak przygotować motocykl do podróży Maszyna, która ma przed sobą kilka tys. km drogi, musi dostać nowy olej, czysty filtr powietrza, należy sprawdzić klocki hamulcowe i mieć pewność co do sprawności świec zapłonowych. Żarówki czy bezpieczniki w razie potrzeby zakupisz na stacji benzynowej. Przydatne mogą okazać się też taśma klejąca typu power tape oraz plastikowe spinki montażowe zwane trytytkami. Można je spinać w dłuższe ciągi i tworzyć z nich w razie potrzeby mini „pasy mocujące”. Gdy w razie wywrotki urwiesz kufer, bez taśmy i spinek się nie obejdzie. Najprawdopodobniej Twój motocykl toczy się na kołach bezdętkowych, co poznasz po napisie „Tubeless” na oponach. Wówczas zaopatrz się w zestaw naprawczy do opon, w skład którego wchodzą: szydło, klej, pilnik, gumowe korki oraz naboje ze sprężonym powietrzem do pompowania koła. Dziurę w oponie bez jej zdejmowania czyści się pilnikiem. Następnie przy pomocy szydła wpycha się w nią gumowy korek posmarowany klejem, a po wszystkim oponę pompujemy nabojem nakręcanym na wentyl za pośrednictwem elastycznego wężyka. Taki zestaw naprawczy kupisz już za ok. 45 zł. Unikaj szmelcu z plastikowymi wężykami w zestawie, są one sztywne i niepraktyczne, prędzej za ich pomocą zmarnujesz naboje CO2 niż napompujesz koło. Jeśli motocykl ma koła z dętkami (bardzo często tak jest w przypadku kół ze szprychami, choć to nie reguła), bez łyżek do opon i zapasowej dętki się nie obejdzie – a i tak najlepiej byłoby skorzystać z pomocy wulkanizatora, bo założenie ręcznie na felgę zdjętej opony i nieuszkodzenie przy tym nowej dętki to już prawdziwe wyzwanie dla dwóch osób. Anomalie pogodowe Na dłuższy wyjazd ubierz się w strój, w którym już jeździłeś. Za krótki palec w rękawicy, uwierające buty czy podwiewający pod zbyt krótkie spodnie wiatr, eliminują takie ubranie. Niewygodę da się znieść, dojeżdżając godzinę do pracy, ale nie siedząc na motocyklu 8-15 godzin dziennie przez tydzień. Najgorszy i najczęściej popełniany błąd to wyruszanie na wyprawę w nowym kasku. Kask potrzebuje czasu, zanim wypełniający go styropian ułoży się do kształtu głowy. Jeśli będzie zbyt ciasny, po kilku godzinach jazda w nim stanie się koszmarem, może nawet poranić skórę głowy. Tak właśnie stało się w moim przypadku, gdy nowy niedopasowany kask założyłem na wyjazd w szwajcarskie Alpy. Po dwóch godzinach zaczął mi sprawiać dyskomfort, a po przejechaniu 1100 km nie dało się już w nim wytrzymać. Kask nie był za mały i mam go do dziś – był po prostu nieułożony. Za to wyjazd do Afryki w rękawicach ze zbyt ciasnym kciukiem poskutkował tym, że po pierwszym dniu jazdy jeden palec zaczął drętwieć i wrócił do formy dopiero tydzień po powrocie do domu. Do kufra spakuj motocyklowy kombinezon przeciwdeszczowy. Po kilku godzinach jazdy w ulewie przemoknie nawet teoretycznie nieprzemakalna kurtka i spodnie, a na deszcz lub deszczyk na pewno trafisz. Przed wyjazdem warto też zadbać o buty dokładnie je myjąc i impregnując środkiem takim jak np. sprawdzony przeze mnie Nickwax dostępny w każdym sklepie turystycznym czy sportowym. Ze sprayów koniecznie zabierz ze sobą smar do łańcucha. Po około 700 km łańcuch będzie już kompletnie suchy. Poznasz to po dochodzącym do twoich uszu „świergotaniu” z łańcucha i tym, że rolki ogniw staną się czyste i błyszczące do czego nie można dopuścić. Potem łańcuch zacznie się zacierać, po około 1500 km zacznie zaczepiać się o zęby zębatek co odczujesz jako „przeskakiwanie” łańcucha, nierównomiernie się wyciągnie, może nawet dojść do jego zerwania. I nie daj sobie wmówić, że łańcuch można posmarować starym towotem lub olejem. To ma być smar do łańcucha. Kupisz lepszy np. Motul lub S100 – smarujesz co około 600–700 km, tańszy – co 300-500 km. Bądź świadomy, gdzie jedziesz, opłaty drogowe Jeśli wybierasz się do któregoś z krajów Unii Europejskiej, wszędzie wjedziesz na dowód osobisty i nawet nie zauważysz, kiedy przekroczysz granice niektórych państw. Ale i tak warto przed wyjazdem uzbroić się nie tylko w kartę do bankomatu ale i kilkadziesiąt lub kilkaset euro, bo nie wszędzie da się zapłacić bezgotówkowo. Przede wszystkim trzeba posiąść wiedzę o prawie i kulturze kraju docelowego lub tranzytowego. Sprawdź, czy przejeżdżając przez dane terytorium, musisz uiścić opłatę za korzystanie z dróg (czyli zakupić winiety naklejane na motocykl lub wnieść opłaty na stacjach benzynowych, gdzie otrzymasz tylko paragon – Twoje numery rejestracyjne trafiają do bazy i jeśli Cię w niej nie będzie, zapłacisz mandat. Ostatni przypadek dotyczy np. Węgier gdzie formalności załatwiasz na stacjach paliw). Dowiedz się, jakie limity prędkości ustanowiono na różnych kategoriach dróg. Znajomość podstawowych zwrotów w obcym języku też jest przydatna. Dobrze wiedzieć np., że gdy w Albanii zapytasz o drogę, pokazując punkt na mapie, a Albańczyk pokiwa głową, powtarzając „jo, jo”, nie oznaczać to będzie tego, czego się spodziewasz. Tym bardziej, jeśli wychowałeś się na Śląsku. Słowo „jo” i potakiwanie głową oznaczają bowiem w tym przypadku zaprzeczenie. Z kolei epatowanie religijnością może śmieszyć lub dziwić Czechów, którzy uważają się za najbardziej laicki naród świata. Na Bałkanach nie wypada pytać starszych mężczyzn, co robili w czasie wojny, wielu Serbów odwraca twarze gdy widzi aparat fotograficzny. Jeśli słyszałeś o fali gwałtów jakich dopuszczali się w Bośni domyślisz się dlaczego. Jeśli jedziesz do Serbii, a następnie do Kosowa, powinieneś też wiedzieć, że tą samą drogą możesz już nie wrócić, bo Serbia nie uznaje Kosowa. Wdawanie się w dyskusje na tematy polityczne generalnie nigdzie nie jest dobrym pomysłem. W górach Rif w Maroko, gdzie uprawia się marihuanę, trzeba uważać, gdzie się wjeżdża i co się fotografuje – zwykły rolnik i jego współpracownicy mogą nie być zachwyceni, gdy utrwalisz ich wizerunek podczas pracy w mozole bo marihuana rośnie tam jak w Polsce żyto. Reasumując – gdziekolwiek byś nie jechał, poczytaj najpierw o tym miejscu. Koniecznie zajrzyj na stronę internetową MSZ, gdzie znajdziesz wszystkie niezbędne informacje. Ubezpiecz się przed wyjazdem!!! Nie zapomnij też o ubezpieczeniach. Dla motocykla wyrób tzw. zieloną kartę, co jest potwierdzeniem poza granicami UE, że masz wykupione OC – ubezpieczyciel, u którego wykupiłeś OC, powinien Ci taką kartę wystawić za darmo. Dokumenty, jakie dostałeś na granicy schowaj i pilnuj – może się okazać, że bez nich wywiezienie motocykla z kraju, który opuszczasz, stanie się niemożliwe. Tak może być w Maroko lub na Białorusi. Więcej na temat tych kierunków przeczytasz po kliknięciu w pogrubiony link. Przyda się też assistance na wypadek awarii (np. PZU – wersja ubezpieczenia „Super” za ok. 200-250 zł). Wykup sobie koniecznie turystyczne ubezpieczenie zdrowotne, z opcją pokrycia kosztów transportu do kraju w celu dalszego leczenia. Takie ubezpieczenie wykupuje się na określoną liczbę dni i jest naprawdę tanie, kilkanaście/kilkadziesiąt złotych. Jeśli coś ci się przydarzy za granicą, brak ubezpieczenia może zrujnować Twój budżet na resztę życia. Pakuj się do drogi Na motocykl można zapakować naprawdę sporo niepotrzebnych do niczego rzeczy. Zobaczysz jednak, że w miarę jak Twoje doświadczenie będzie rosło, bagaż zacznie stawać się coraz mniejszy. Wystarczy Ci tylny centralny kufer o pojemności ok. 45-50 litrów i torba na zbiornik, tzw. tankbag. Jeśli nie wiesz czym jest tankbag, deflektor czy handbary itp. akcesoria zapraszam cię TU. Pieniądze i dokumenty pochowaj po kilku kieszeniach. Zrób zdjęcia dokumentów i wyślij je sobie na maila – tego nikt Ci nie ukradnie. W kufer wrzuć wszystko z wyjątkiem wody, porcji jedzenia i aparatu fotograficznego, które powędrują do tankbaga. Tankbag zamocowany jest do motocykla na paski lub magnesy do zbiornika paliwa. Masz go zawsze przed sobą i nie musisz zsiadać z motocykla, by się napić czy zrobić zdjęcie. Dodatkowo zazwyczaj ma wbudowany mapnik, dzięki czemu możesz mieć rozłożoną przed sobą mapę nawet w czasie jazdy. Wady? Utrudnia tankowanie i dociąża przednie koło. Zbyt duży stanowi dodatkowy żagiel dla bocznego wiatru i jeśli źle go dobierzesz, będzie zasłaniał Ci zegary. Woda, aparat, kanapka, rękawiczki – większego tankbaga nie potrzebujesz. z szybkim dostaniem się do tankbaga poradzi sobie każdy naczelny A jak dobrać kufer? Proponuję plastikowy o obłym kształcie. Nie wygląda tak dobrze jak sześcienny aluminiowy, ale jest tańszy . Jest elastyczny i trudno go urwać podczas upadku. Stawia mniejszy opór powietrzu, co wpływa na jakość prowadzenia motocykla i zużycie paliwa. Jeśli jednak tankbag i kufer centralny to za mało, a w podroż wybierasz się z pasażerem, możesz jeszcze zainwestować w kufry boczne. Ich zaletę stanowi to, że nie podwyższają położenia środka ciężkości motocykla, jak centralny i tankbag, jednak dostęp do nich pozostaje trudniejszy, a dodatkowo mogą zwiększyć szerokość pojazdu, co odczujesz w korkach. Ważna sprawa – do kufrów pakuj się w taki sposób: rzeczy wkładaj do torby sportowej a dopiero torbę do kufra. Dzięki temu nie będziesz na noclegi odpinać kufrów, wystarczy że wyjmiesz z nich torby. Autostrady i drogi lokalne Wiesz już, gdzie chcesz jechać i zaplanowałeś trasę. Jedziesz tam dla przyjemności, więc nie musisz się spieszyć, bo w odróżnieniu od samochodu, sama podróż sprawi Ci radość. Jeśli jedziesz nie dalej niż kilkaset km, uwzględnij boczne i mniej uczęszczane drogi. Gdy dysponujesz podróżnym enduro, możesz nawet wyznaczyć odcinki przez polne dróżki i dziurawe drogi. Jadąc na typowo szosowym motocyklu, możesz wybrać kręte drogi, przez miejscowości odległe od głównych arterii komunikacyjnych. W ten sposób masz szansę trafić w ciekawe miejsca, w które nie dotarłbyś, jadąc samochodem. Jeżeli jednak ogranicza Cię czas i do celu masz kilka dni jazdy, warto przemyśleć, czy nie warto skorzystać z bezpiecznej i szybkiej autostrady lub drogi ekspresowej, a zaoszczędzone dni wykorzystać na pobyt w miejscu docelowym. Jak się ubrać w podróż na motocyklu W długiej trasie z pewnością zmokniesz, spocisz się i zmarzniesz. To znaczy – mógłbyś, ale tak się nie stanie, jeśli przejdziesz dobre przygotowania. Na deszcz masz wspominany już komplet przeciwdeszczowy. Na chłody – przeciwwiatrową podpinkę do kurtki. Z ewentualnej trzeciej podpinki (jeśli ją masz) radzę zrezygnować, zakładając zamiast niej dodatkową warstwę ubrania. Bielizna termoaktywna będzie nieoceniona. Dbaj o siebie Gdy jest naprawdę zimno, nie zważaj na to, że Twoi towarzysze mogą chcieć jeszcze jechać i gdy tylko poczujesz taką potrzebę, żądaj postoju w najbliższym miejscu z ciepłą herbatą – jest to w interesie całej grupy, żebyś się nie rozchorował lub ze zmęczenia nie wypadł z drogi. Gdy naprawdę przemarzniesz, możesz potem żałować tego całe lata. Dobre ubranie motocyklowe powinno być ciepłe, ale też wyposażone w maksymalną liczbę paneli, które można otworzyć w czasie upału. Najbardziej pożądane ubrania skórzane okazują się dla motocyklowego turysty zupełnie nieprzydatne. Dobrze chronią podczas upadku i szorowania po asfalcie, ale gdy jest zimno, przemarzają, a w upale już podczas postoju na światłach zalejesz się potem. Lepiej mieć lżejsze ubranie ochronne z licznymi nawiewnikami, które da się normalnie użytkować i w razie potrzeby zakładać dodatkowe warstwy funkcyjne, niż nosić je pod pachą lub wozić w kufrze we Włoszech w środku lata. Kurtka i spodnie – z materiału odpornego na ścieranie – mają być nośnikiem protektorów i podpinek funkcyjnych. Przemyśl to, jeśli podczas mierzenia ubrań spływasz potem już po 5 minutach w przymierzalni klimatyzowanego sklepu. Co będzie, gdy wyjdziesz na słońce w 30-stopniowym upale, a z Twojego stroju nic się nie da odpiąć? pogoda w podróży potrafi zaskoczyć Gdy jest naprawdę gorąco, to się ubierz Gdy temperatura powietrza przekracza wcale nie ochłodzisz się, zdejmując ubranie! Efekt będzie odwrotny. Zaczniesz się jeszcze bardziej nagrzewać, bo otoczenie ma wyższą temperaturę niż Twoje ciało. Doświadczeni podróżnicy wiedzą, że w takiej sytuacji należy się porządnie ubrać w to, co chłonie wodę. Na szyję wokół tętnic założyć namoczoną w wodzie chustę, na głowę pod kask mokrą kominiarkę, spodnie w okolicach tętnic zmoczyć wodą. Wówczas pomimo tego, że ubierzesz się jak na zimę, będzie Ci chłodniej, niż gdybyś jechał w klapkach i bez kasku. Woda, żeby odparować, będzie pobierać ciepło z Twojego organizmu i schłodzi krew. Rozbieranie się, gdy temperatura jest wyższa niż 36°C, staje się zwyczajnie nieskuteczne i wręcz niebezpieczne dla zdrowia i życia. Gdy poczujesz drętwienie nóg i rąk, skurcze w podbrzuszu, bóle i zawroty głowy oraz zaniknie pocenie, to znak, że ciało zostało przegrzane i odwodnione. To już stan mogący zagrażać życiu. Jazda z pasażerem Jazda z pasażerem jest możliwa na każdym motocyklu, który ma miejsce dla dwóch osób. Na modelu sportowym pasażer odczuje jednak dyskomfort po 50 km, po 150 będzie myśleć już tylko o tym, żeby się zatrzymać, a po 300 Cię znienawidzi. Mając taki motocykl, we dwójkę planuj raczej krótkie przejażdżki lub krótkie dystanse dzienne w dłuższej podróży. Producenci tych motocykli zdają sobie sprawę, że nie nadają się one do wojaży, więc trzeba się czasem mocno natrudzić, żeby zakupić dla nich jakieś akcesoria ułatwiające przewożenie bagażu. Na drugim biegunie stoją maszyny turystyczne, czy enduro. Siedzi się na nich wyżej w bardziej wyprostowanej pozycji. Pasażer i kierowca mają dużo miejsca na kanapie. Lista akcesoriów podróżnych jest w tym przypadku bardzo długa. Kufry boczne i centralny oraz tankbag przeznaczony dla danych modeli są dostępne już w salonach. Zanim jednak zaopatrzysz się w nie, weź kalkulator i policz, ile Twój motocykl może udźwignąć. Dane o dopuszczalnej masie całkowitej znajdziesz w dowodzie rejestracyjnym, w pozycji F2. Jeśli np. dla bardzo popularnego Suzuki V-strom 650 w punkcie F2 w dowodzie rejestracyjnym jest wpisane 415 kg, a motocykl ten waży 214 kg (model z roku 2012), to możemy załadować na niego… 415-214 = 201 kg. Wliczając w to wagę kierowcy, pasażera i bagażu. I nie sugeruj się tym, że im większy silnik i większy motocykl, tym więcej możesz na niego załadować. Większy motocykl dźwiga swój własny, większy ciężar i może być tak, że na potężną maszynę zabierzesz znacznie mniej niż Ci się wydaje. Jak jechać bezpiecznie Pasażer musi wiedzieć, czego się spodziewać podczas jazdy, jak zachowywać się, gdy motocykl pochyla się w zakrętach, czego się trzymać i jak dawać Ci znać, że np. chce mu się pić. Dla kogoś, kto pierwszy raz ma jechać motocyklem, nie będzie oczywiste nawet to, jak na niego wsiadać i jak z niego schodzić – czy najpierw wsiada kierowca, czy pasażer. Gdy więc siedzisz na kanapie i pewnie trzymasz motocykl, lub podpierasz go na stopce bocznej, wsiada pasażer. Staje lewą nogą na lewym podnóżku, przytrzymuje Cię za ramię, a prawą nogę przekłada nad kanapą i siada. Osobie mającej siedzieć z tyłu udziel więc instruktażu w tych kwestiach, a unikniesz paniki i np. prostowania się pasażera w zakręcie, gdy ty właśnie potrzebujesz pochylić motocykl, żeby nie pojechać prosto do rowu. Sam też przygotuj się na to, że obciążony motocykl wymaga pewnych przygotowań. Dodatkowe kilkadziesiąt kilogramów na tylnej kanapie dociąży tylne koło, a odciąży przednie. To znaczy, że maszyna będzie mniej stabilna w zakrętach, droga hamowania wydłuży się, a podczas gwałtownego przyspieszania przednie koło może nawet oderwać się od jezdni. Aby tego uniknąć, ruszaj ostrożniej, dopóki nie wyczujesz, jak na odkręcanie gazu reaguje maszyna. Podczas hamowania weź pod uwagę to, że jeśli pasażer nie trzyma się uchwytów przy kanapie, bo np. twój motocykl ich nie ma, wówczas zacznie zsuwać się na Ciebie. Przy gwałtownym hamowaniu z dużej prędkości pasażer może nawet zepchnąć cię na zbiornik paliwa, a Ty stracisz kontrolę nad kierownicą. Aby się ratować, będziesz musiał zaprzestać hamowania, co może być złym pomysłem. Aby zminimalizować negatywny wpływ większej masy na prowadzenie motocykla, przed zabraniem pasażera na pokład dopompuj tylne koło o ok. 0,3 bara w stosunku do stanu zalecanego przez producenta (np. z 2,5 do 2,8 bara). Dodatkowo zwiększ napięcie sprężyny tylnego amortyzatora – zrobisz to z użyciem pokrętła lub specjalnego klucza, który powinien być w zestawie kluczy dostarczonych wraz z motocyklem. Jazda motocyklem w grupie Grupa jadących razem motocykli, którą uważa się za dużą, to 4-5 maszyn. W takiej grupie jedzie się jeszcze w miarę wygodnie, ale wymaga to dobrego zgrania grupy. Można by na ten temat napisać oddzielny poradnik, ograniczam się jednak do podstaw. Zawsze jedziemy na tzw. mijankę. Gdy prowadzący grupę porusza się od strony osi jezdni, następny motocyklista w odstępie 2 sekund (odstęp zależy od prędkości) jedzie od strony krawędzi jezdni. Trzeci motocyklista trzyma się znowu okolicy osi jezdni, za pierwszą maszyną, a czwarty od krawędzi jezdni jedzie za drugim. I tak dalej, w zależności od liczby maszyn w grupie. Dzięki takiej formacji motocykliści jadący za sobą zachowują dostatecznie dużo miejsca na awaryjne hamowanie. Prowadzący grupę zna trasę lub ma nawigację. Jedzie w tempie dostosowanym do umiejętności najmniej doświadczonych motocyklistów oraz posiadaczy motocykli o najsłabszych osiągach, którzy jadą za nim. Motocykliści o dużym doświadczeniu i na najsilniejszych maszynach jadą na końcu, żeby w razie potrzeby swobodnie dogonić grupę. Prowadzący grupę utrzymuje kontakt wzrokowy w lusterkach z zamykającym grupę i wspólnie z nim planuje manewry wyprzedzania tak, żeby cała grupa mogła wykonać je wspólnie i bezpiecznie. Częstotliwość tankowania uzależniona jest od pojemności najmniejszych zbiorników paliwa i gdy tankować musi jedna osoba, tankują wszyscy pozostali. Za każdym razem nie muszą tankować tylko ci, którzy na zbiorniku przejadą minimum dwa razy tyle, co motocykl o najmniejszym zbiorniku paliwa. Wyjeżdżając ze stacji paliw grupa robi to razem i sprawnie. Motocykle, zachowując formację, zbliżają się do siebie. Nikt nie wyrywa sam do przodu, bo gdy np. znajdzie się już 2 km dalej, być może zamykający grupę nadal będzie dopiero próbował wyjechać ze stacji. Wówczas, żeby dogonić i uformować grupę, będzie musiał gnać z ogromną prędkością i wyprzedzać samochody, które w tym czasie wcisną się między członków grupy. Ta sama zasada dotyczy sytuacji zbliżania się do świateł, rond itp. Motocykle zmniejszają prędkość i zbliżają się do siebie, żeby takie miejsca pokonać jak jeden sprawny organizm. Jeśli prowadzący przeskoczy na zielonym, a reszta nie zdąży tego zrobić, jedzie on następnie z taką prędkością, żeby grupa mogła go bez wpadania w panikę dogonić przed następnymi światłami. Transport motocykla Czasem zdarza się, że z różnych powodów trzeba motocykl przetransportować do celu samochodem, by dopiero tam zacząć jeździć. Mając prawo jazdy kategorii B, możesz poruszać się zespołem pojazdów (samochód + przyczepa + ładunek przyczepy), o łącznej dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5 t. Sama przyczepa z ładunkiem nie może mieć też masy większej niż masa samochodu. Jak ciężką przyczepę może ciągnąć dany samochód – odpowiedź znajdziesz w dowodzie rejestracyjnym. Przykład – samochód Subaru Forester waży 1450 kg, a jego DMC to 1880 kg. Do limitu z przyczepą 3500 kg sporo brakuje. Dobra motocyklowa przyczepa jest lekka, waży ok. 350 kg, a jej DMC będzie w granicach 1350 kg. Waga przyczepy z załadowanymi czterema ciężkimi motocyklami turystycznymi o wadze ponad 210 kg każdy to 350 kg + 840 kg = 1190 kg. Gdy masę przyczepy z moto-ładunkiem dodamy do masy samo¬chodu, który będzie ją ciągnął, wychodzi nam: 1190 kg przyczepy (w limicie w tym przypadku 1350 kg) + 1450 kg samochodu (z kierowcą nadal w limicie 1880 kg) = 2640 kg. Dla naszego konkretnego przypadku rzeczywista masa DMC zespołu pojazdów wyniosła więc dużo poniżej limitu 3500 kg. Jak widać, mając prawo jazdy kategorii B, przyczepą jednoosiową, obowiązkowo z własnym hamulcem, możesz transportować dosyć duże masy. Motocykle da się przewozić bezpiecznie i bez szkody w sprzęcie, z zachowaniem pewnych zasad. W artykule Transport Motocykla zamieszczonym pod tym linkiem przeczytasz więcej na ten temat. Propozycje sprawdzonych przez mnie tras znajdziesz w zakładce Podróże. Szerokiej drogi i do zobaczenia na trasie. Tomek Dąbrowski Artykuł ukazał się także w miesięczniku Młody Technik Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! _jta_ 18 Apr 2005 13:23 30615 #1 18 Apr 2005 13:23 _jta_ _jta_ Electronics specialist #1 18 Apr 2005 13:23 Potrzebna mi jest informacja, jak powinny być podł±czone ¶wiatła w przyczepie - w zasadzie chodzi o gniazdo w samochodzie, do którego wtyka się kabel od przyczepy, co w nim ma być na którym bolcu; pomierzyć raczej nie da rady, bo w samochodzie przypuszczalnie jest Ľle podł±czone, w przyczepie być może też. Helpful post #2 18 Apr 2005 13:37 _PREDATOR_ _PREDATOR_ Company Account VIP Meritorious for Helpful post #2 18 Apr 2005 13:37 Specjalizacja: Naprawy RTV-elektronika AGD i inne. Wykonamy każd± usługę elektroniczn±. Duże zaplecze magazynowe/sprzedaż, schematy. Odpowiadam wył±cznie na forum! _PREDATOR_ź #3 18 Apr 2005 18:22 Mieczysław Mieczysław Level 21 #3 18 Apr 2005 18:22 Witam. Przede wszystkim w samochodzie musisz mieć pewn± masę- poł±czenie masowego bolca musi być czyste od korozji i miec pewny styk z mas± masy objawia się ,,choink± '' na na gniazdo samochodu- masowym bolcem jest ten najbliższy, który znajduje sie po prawej stronie garbu w które wchodzi rozcięcie wtyczki. Aby¶ mógł naprawić ¶wiatła w całym zestawie, najpierw musisz doprowadzic do porz±dku wyj¶cie z samochodu. #4 21 Jul 2009 11:31 sskiba sskiba Level 10 #4 21 Jul 2009 11:31 Wła¶nie , dopuki nie wkładam żarówki w przeciwgielny wszystko jest ok. jak odpale , jest choinka , to też brak masy ? #5 21 Jul 2009 11:43 Pawel wawa Pawel wawa VIP Meritorious for #5 21 Jul 2009 11:43 masz schematy na elektrodzie, dokładne opisy, podane linki, czemu jeszcze dupę zawracasz? [_P_] #6 21 Jul 2009 12:41 _PREDATOR_ _PREDATOR_ Company Account VIP Meritorious for #6 21 Jul 2009 12:41 Wykopaliska zamykam zalecaj±c zapoznanie się z regulaminem forum. Specjalizacja: Naprawy RTV-elektronika AGD i inne. Wykonamy każd± usługę elektroniczn±. Duże zaplecze magazynowe/sprzedaż, schematy. Odpowiadam wył±cznie na forum! _PREDATOR_ź Jeśli kupujesz motocykl daleko od Twojego miejsca zamieszkania albo po prostu wybierasz się na wyprawę motocyklową i motocykl chcesz już mieć na miejscu, pojawia się pytanie jak go przetransportować. Wiadomo, że motocykl to sprzęt cenny i najważniejsze, aby do celu dotarł bezpiecznie i bez żadnych rys. Pytanie jakie formy transportu motocykla są najlepsze? Transport samodzielny Dwie najbardziej popularne metody transportu motocykla czy skutera to : 1. Przewóz motocykla na przyczepce Przyczepkę możemy wypożyczyć np. w sklepie, serwisie motocyklowym lub na stacji benzynowej i przewieźć samemu nasz motocykl. Warto jednak być ostrożnym jeżeli nie mamy doświadczenia w tego typu transporcie gdyż możemy narazić nasz motocykl na uszkodzenie lub porysowanie jeśli np. źle umocujemy go na przyczepce. Aby przewieźć motocykl na przyczepce trzeba odpowiednio go zabezpieczyć. Samodzielnie można umocować motocykl na zwykłej przyczepie w następujący sposób: Umieścić koło motocykla w rogu przyczepki. Pas ściągający zamocować na przednie koło. Najlepiej przeciągnąć pas przez dolną półkę zawieszenia i zahaczyć o przyczepę po drugiej stronie kierownicy. Przełożyć pas ściągający przez siedzenie motocykla i zamontować do podłogi przyczepki. Mocowanie motocykla jest niezwykle ważne, gdyż nagłe przemieszczenie się go na przyczepce może mieć poważne konsekwencje w postaci wypadku. Istnieją też opcje wypożyczenia specjalnej przyczepy przeznaczonej do transportu motocykli, zaopatrzonej w najazd i uchwyt, w którym się umieszcza przednie koło. Cena wypożyczenia takiej przyczepy to ok. 50 zł za dobę (plus kaucja zwykle ok. 200 zł). Na takiej typowej przyczepie można zwykle przewieźć jeden lub dwa motocykle. Pamiętajmy, że potrzebujemy auto z hakiem oraz pasy ściągające! Źródło: Najbardziej zaawansowaną opcją jest przyczepka podłogowa z plandeką ( chroni przed złymi warunkami pogodowymi): Źródło: Uwaga: Przyczepa powinna mieć ważne OC! Pamiętajmy: Prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania pojazdem z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t. Transport na przyczepce – podsumowanie: Zalety: Stosunkowo niski koszt. Wady: W polskich warunkach, kiedy pogoda bywa zmienna transportując motocykl zwykłą przyczepką ryzujemy narażenie go na deszcz, śnieg, itp. Jeśli transport wykonujemy samodzielnie to zajmuje to dużo czasu i niesie ze sobą ryzyko uszkodzenia motocykla. Ryzyko kradzieży motocykla. Jazda z przyczepką wymaga zdecydowanie więcej umiejętności od kierowcy i doświadczenia w kierowaniu samochodem z takim obciążeniem. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy poradzimy sobie z kierowaniem oraz z zamocowaniem, wówczas najlepszym wyjściem będzie zatrudnienie do tego profesjonalistów. 2. Transport w busie Transport busem jest dużo prostszy i bezpieczniejszy niż przyczepką. Podobnie jak w przypadku przyczepki możemy sami zająć się transportem (wypożyczyć samochód) lub zdać się na profesjonalizm firmy transportowej. Bus powinien mieć haki do mocowania i wówczas wystarczą dwa, trzy pasy ściągające do przymocowania motocykla. Profesjonalne pasy ściągające do mocowania motocykla. Źródło: Oczywiście należy pamiętać o najeździe, aby łatwo wprowadzić motocykl do motocykl można umocować w busie w następujący sposób: Przymocować motocykl za pomocą pasów transportowych do podłogi busa w 4 miejscach: dwa razy za lagi z przodu (na wysokości dolnej półki) i dwa razy za wahacz lub stopki z tyłu motocykla. Przydatne będą podkładki z gąbki lub szmatki pod pasy by zabezpieczyć motocykl. Można również wymontować najwrażliwsze elementy motocykla np. lusterka. Transport w busie – podsumowanie: Zalety: Transport niezależny od warunków meteorologicznych. Dużo przestrzeni w busie (można wrzucić dodatkowe sprzęty). Bezpieczniejsze kierowanie busem niż samochodem z przyczepką. Zabezpieczenie przed kradzieżą. Wady: Wyższa cena wypożyczenia busa (ok. 200 zł za dobę). Warto pamiętać, że do cen wypożyczenia przyczepki lub busa należy doliczyć koszty paliwa oraz poświęconego czasu na transport. Transport motocykla z firmą transportową: Najszybszą i najbezpieczniejszą metodą transportu motocykla jest skorzystanie z pomocy firmy transportowej. Ceny Poniżej znajdziesz informacje o cenach transportu motocykla na przykładzie kilku przewozów motocykli zrealizowanych poprzez aukcje transportowe (na trasach krajowych i zagranicznych). Trasa i dystans: Gdańsk – Bydgoszcz, 179 km Cena rynkowa transportu: 250-280 zł Cena transportu na 200 zł Trasa i dystans: Gdańsk – Janówek Drugi, 315 km Cena rynkowa transportu: ok. 360-390 zł Cena transportu na 350 zł Trasa i dystans: Gdańsk – Wolsztyn, 386 km Cena rynkowa transportu: ok. 380-500 zł Cena transportu na 300 zł Trasa i dystans: Billingshurst (Wielka Brytania) – Lipnica, 1547 km Cena rynkowa transportu: 950-1100 zł Cena transportu na 799 zł Trasa i dystans: Gubin – Ruffanor (Włochy), 2068 km Cena rynkowa transportu: 2450-2750 zł Cena transportu na 2000 zł . . . . . . . . Powyższe ceny są przykładowymi cenami i stanowią przybliżoną informację o średnich cenach rynkowych. Ceny mogą się różnić w zależności od firmy transportowej, trasy i rodzaju motocykla. Jeśli chcesz więdzieć więcej, to zobacz nasz dodatkowy poradnik. Oczywiście najprościej i najtaniej zamontować hak do waszego samochodu. Z czasem jednak wypożyczanie przyczepy i rozkładanie namiotu zaczyna być uciążliwe. Wówczas, zaczyna się temat przeglądania ofert sprzedaży używanych busów. Tutaj warto zastanowić się, czy lepiej kupić niewielki pojazd wielkości VW Transportera T4 / Mercedesa Vito, czy lepiej uderzyć w coś wielkoformatowego np. Mercedesa Sprintera i przebudować go na pojazd transportowo-mieszkalny. Oczywiście wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale po pierwsze oszczędzacie czas, na rozstawianie namiotu, albo fundusze na pobyt w hotelu a po drugie możecie sporo elementów i gratów przechowywać w aucie nie tracąc miejsca na przechowywanie i czasu na załadunek częsci czy motocykla. Posiadając mniejszego blaszaka bez zabudowy zawsze można wrzucić materac i się zdrzemnąć „na pace” bez generowania zbędnych kosztów. Jeśli jednak jesteście zawodnikiem, lub aktywnym amatorem warto pomyśleć nad czymś znacznie bardziej profesjonalnym. A więc camperze z doczepioną przyczepą, albo przeróbce busa w taki sposób, żeby całkiem komfortowo w nim funkcjonować poza jazdą. Tutaj dobrym przykładem może być pojazd z filmu poniżej, gdzie wszelkie motocyklowe graty umieścimy np. w bagażnikach wewnątrz pojazdu albo „trumnie” na dachu. Przyznam, że jako okazjonalny uczestnik track-daya bardzo chętnie widziałbym taki pojazd u siebie w garażu. Kilkukrotnie miałem okazję oglądać zabudowy dużych blaszaków może w nieco mniej profesjonalny sposób ale wystarczający na pogodzenie obydwu wspomnianych wcześniej funkcji. I przyznam, że często imponowały wykorzystaniem przestrzeni i pomysłowością zastosowanych patentów. Właśnie takie pojazdy powinien mieć każdy, kto wyjeżdża wykorzystując motocykl na zamkniętych obiektach. A Wy, macie jakieś patenty, pomysły czy doświadczenia w przeróbkach dostawczaków na potrzeby sportu motocyklowego? Przy okazji przypominamy materiał o przypięciu motocykla w transporcie:

jak zamontować motocykl na przyczepie